PSYCHICZNY

-- Eee jestem psychiczny. A kiedy jest ciemno i wszyscy śpią, to wychodzę na puste, zimne miasto i zjadam wszystkie neony, neonówki i neonki, tak, że robi się o wiele ciemniej, smutniej i jeszcze puściej, zimniej, ale o to mi chodzi.

Potem oczywiście wstawiam nowe, żeby nikt nie zauważył rano, jak się obudzą. Bo jestem psychiczny.

Jak już zjem te neonówki, to chodzę sobie po ciemnym mieście i rakietką od ping-ponga odbijam od ścian echo moich kroków. Robią się małe wgłębienia, które szybko cementuję, żeby nikt nie zauważył rano. Psychiczny.

Jak już sobie chodzę i słucham tych kroków, to sobie wyobrażam, że jestem w studni i to woda kapie, albo że nie jestem sam, tylko idę pod rękę, a ona tak stuka obcasami. I musimy się spieszyć do domów, bo jak się rano obudzę, nie mogą nas razem widzieć. Ależ psychiczny.

Niestety, idę sam, już po chwili to sobie przypominam. Spadłem z obłoków i rozbiłem bruk ulicy, ale szybko wszystko naprawiłem, żeby nikt... Psychiczny.

Czasami, gdy jest w dobrym humorze, Księżyc gra ze mną w chowanego. Prześwieca poprzez liście, wiesza się na rymach, chowa w mieszkaniach. Jest trywialny, taki pospolity. Ale ja go lubię. Mogę się z nim wyśmienicie bawić. Hmmmm... Psy-chicz-ny!

Nucę sobie jakąś melodyjkę. To jedyna melodyjka, która pasuje do tej nocy. Brzmi we mnie, na zewnątrz.

ALICJA